GP Niemiec: Ferrari znowu rządzi!

alonso w ferrariDługo czekaliśmy na taki wynik w wykonaniu Ferrari. Od pierwszego startu w sezonie 2010 na GP Bahrajnu - Włosi mieli jeden problem - kłopoty z bolidem. Wyniki były takie sobie. Grubo poniżej oczekiwań włoskich i hiszpańskich inwestorów. Ale zacznijmy od początku.

Już na samym starcie zrobiło się gorąco. Jadący z pole position Sebastian Vettel wdał się w potyczkę z Fernando Alonso. Zachował się dość niefrasobliwie ścinając tor jazdy i próbując zablokować Hiszpana. Sytuację wykorzystał Massa, który przeskoczył na pozycję nr 1.

Alonso zachował drugie miejsce, a Vettel spadł na trzecie. Robert Kubica  przez chwilę był nawet piąty, ale już na pierwszym zakręcie nie miał szans utrzymać lokaty i spadł na siódmą pozycję. Mimo najszczerszych chęci i piekielnych starań, Polak nie był w stanie zrobić nic więcej. Zaczął od siódmego miejsca i na siódmym skończył.

Nikłym pocieszeniem dla Renault był jeden skromny punkcik Pietrowa. Dla którego był to drugi najlepszy start w seznie.

Zwycięstwo, odniósł Alonso, za którym uplasował się Massa. Brazylijczyk na kilkanaście okrążeń przed metą "pozwolił się" wyprzedzić swojemu partnerowi. Sytuacja była kontrowersyjna, gdyż takie rozwiązanie "zasugerowali" szefowie Ferrari.

No, ale co zrobić taki jest ten "sport". Niezmienia to faktu, że Ferrari przywiozło dublet całkowicie zasłużenie.

 

Komentuj