Powrót do Kanady

 Po dwutygodniowej przerwie, przyszedł czas na kolejne starcie gigantów Formuły 1. W ten weekend kierowcy będą walczyć o laury zwycięstwa na torze w Montrealu w wyścigu o GP Kanady. Polscy kibice mają zapewne dwa skojarzenia związane z tym torem. Wypadek Roberta Kubicy, a rok później pierwsze zwycięstwo w karierze w Formule 1. Nie warto rozpamiętywać co było, tylko zasiąść wygodnie przed odbiornikiem telewizyjnym i śledzić poczynania Roberta w barwach swojego teamu.

Charakterystyczną cechą toru są nierówna powierzchnia, ostre dohamowania i przyśpieszania. Ściany okalające tor są bardzo blisko, a to oznacza, że nie ma mowy o jakichkolwiek błędach. Jeżeli uda się kierowcy prześlizgnąć dosłownie kilka milimetrów od ściany, może zyskać do dwóch dziesiątych sekundy, więcej niż jadąc pół metra dalej. Warto więc podejmować ryzyko i dostarczać widzom jak najwięcej emocji.

Robert Kubica o zbliżającym się GP Kanady:

"Chociaż miałem tutaj duży wypadek w 2007 roku, to nigdy o tym nie myślę i nie obawiam się powrotu do Montrealu. Właściwie wygrałem tam ostatni wyścig w 2008 roku, więc powracam jako triumfator. Mam dobre przeczucia co do toru i mam nadzieję, że bolid R30 będzie konkurencyjny. Może być trudno żeby odnieść zwycięstwo, ale nigdy nic nie wiadomo."                                            (Źródło: www.f1wm.pl)

Liczba okrążeń w wyścigu: 70

Długość jednego okrążenia: 4,361 km

Dystans wyścigu: 305.270 km

Rekord jednego okrążenia: 1:13.622 R.Barrichello (2004)

 

Monia

 

 

Komentuj