Australijski rutyniaż - Mark Webber w znakomitym stylu wygrał GP Hiszpanii. Mark uciekł całej stawce kierowców i od początku do końca nie pozwolił się do siebie zbliżyć.
Na mecie nad drugim w klasyfikacji Fernando Alonso, Webber miał prawie pół minuty przewagi. Trzeci na mecie zameldował się Sebastian Vettel, który nie dał się wyprzedzić Michaelowi Schumacherowi.
Robert Kubica po kłopotach na starice nie był w stanie pojechać wielkiego wścigu. Jedyne na co go było stać to 8. miejsce i 4 "oczka".
Mimo wszystko, ze spokjem czekamy na GP Monaco, bo to w końcu tor uliczny na którym w przeszłości Robert radził sobie wyśmienicie.