Kwalifikacje GP Australii: Czerwone byki na czele

 melbourneWarunki atmosferyczne w Melbourne nie były wymarzone. Duże zachmurzenie, temperatura dochodząca do 23 stopni Celsjusza. Na tor jako pierwsi wyjechali kierowcy Force India. Niedługo później z garażów zaczęli wyjeżdżać pozostali kierowcy. Rywalizację czas zacząć. Czołówka kręciła czasy na twardych oponach. Na fotelu lidera zmieniali się między sobą Sebastian Vettel, Mark Webber i Fernando Alonso. Robert Kubica znajdował się  na jedenastej lokacie. Początkowo na odległej pozycji plasował się Felipe Massa, ale chwilę później zdołał awansować na siódme miejsce. Spośród kierowców Renault, tylko Robert zdołał awansować z 12-tym czasem do Q2. Pietrov na ostatnim pomiarowym okrążeniu wyjechał poza tor i tym samym zaprzepaścił swoje szanse na wysokie miejsce na starcie do niedzielnego wyścigu o GP Australii. 

Zachmurzenie w trakcie Q2 wzrasta coraz bardziej. Na torze pojawia się pierwszy kierowca, ulubieniec tutejszej publiczności, Mark Webber. Najlepszy czas na początku sesji wykręca Alonso w barwach Ferrari. Robert swoje pierwsze pomiarowe okrążenie kończy na ósmej pozycji. Podobnie  jak w trzeciej sesji treningowej, najlepsze czasy uzyskiwali Mark Webber i Fernando Alonso. Na ok. 8 minut przed końcem, kierowcy zjeżdżają do swoich garażów na zmianę opon. Po przerwie na tor jako pierwszy wraca Lewis Hamilton. Kubica wykręca ósmy czas. Chwilę później spada w dół stawki, aby ostatecznie ukończyć drugi segment kwalifikacji na ostatnim 10-tym miejscu, które daje szansę walki w decydującym starciu o Pole Position. Wśród sześciu kierowców, którzy nie przechodzą do Q3, był Lewis Hamilton. Jest to największa niespodzianka dzisiejszych kwalifikacji. 

Na torze Albert Park rozpoczyna się walka dziesięciu najszybszych kierowców o start z pierwszej linii. Kierowcy obawiając się deszczu, jak najszybciej wyjeżdżają na tor, aby uzyskać dobry czas. Większość kierowców wyjeżdża na twardych oponach, ponieważ na tej samej mieszance muszą wystartować do niedzielnego wyścigu. Walka o pierwsze PP toczy się między Vettelem, Alonso i Webberem. Młody Niemiec schodząc z czasem poniżej 1:24.000, po raz siódmy w swojej karierze wystartuje z pierwszego pola startowego. Z pierwszej linii wyruszą dwa czerwone byki spod znaku Red Bulla. Fernando Alonso w dobrym stylu wywalczył P3. Robert Kubica do jutrzejszego wyścigu wystartuje z dziewiątej pozycji, zaś miejsca szóste i siódme zdobyte są przez kierowców Mercedesa. Michael Schumacher po raz kolejny przegrywa z Rosbergiem wewnętrzną rywalizację w zespole. 

Wyniki trzeciego treningu dały nam pewien zarys sytuacji, jakiej mogliśmy spodziewać się w kwalifikacjach. Red Bull pokazuje swoja siłę. Szkoda tylko, że Mark Webber nie zdołał wywalczyć przed swoją publicznością Pole Position, ale być może będzie pierwszym australijskim kierowca, który wygra w swoim domowym GP.

Monia

 

Komentuj

Anonymous | sob., 03/27/2010 - 22:29

Nie widzę w różowych barwach jutrzejszego startu Roberta.